Nasza ekipa prawie w komplecie - nie ma Pawła Prasuli, który robi zdjęcie.Główny trzon naszej ekipy podczas wspinaczki na Mt Vinson na Antarktydzie stanowiła nasza "polska" siódemka (oprócz mnie jeszcze 6 kolegów-rodaków) + Sam (Samuel), Anglik, ale mentalnościowo można powiedzieć że "pół Polak", bo ciągle wspina się z Polakami.

W większości znaliśmy się z wyprawy na Piramidę Carstensza, tak więc wiedzieliśmy czego możemy po sobie oczekiwać. Bez dwóch zdań - zespół był mocny, bardzo silny kondycyjne (niektórzy to ultramaratończycy), wyrobiony wspinaczkowo i z dużym doświadczeniem górskim (z 8 osób 3 były już na Evereście).

Trochę się obawiałam, czy fizycznie kolegom dorównam, no ale z drugiej strony pocieszałam się, że skoro dałam radę na Carstenszu i w dżungli, to dam radę i na Antarktydzie  :).
Oprócz wymienionej ósemki w ekipie była jeszcze Kanadyjka Eileen Bistrisky oraz Amerykanin Andrew Towne.

 

A teraz nasza "główna ósemka" (tzn. siódemka, bo ósma to ja) po kolei:

Ja i Sam na szczycie Piramidy Carstensza.

 

- Sam Short - przesympatyczny, zawsze uśmiechnięty Anglik, który pracuje ciągle w to innych krajach świata (ostatnio w Japonii); "everestowiec" z roku 2008, mój partner wspinaczkowy z wyprawy na himalajski Ama Dablam (jesień 2015 r., szczyt zdobyliśmy)

- Sławek Krok - chirurg z Nysy, w 2008 r. wspinał się na Everest razem z Samem; jako lekarz bardzo przydał mi się na Carstenszu, bo wyjechałam zaraz po zabiegu i zdejmował mi szwy :). Z zamiłowania ultramaratończyk - wśród swoich sukcesów ma m.in. ukończenie biegu na 240 km.

Tu z kolei na Carstenszu ze Szczepanem, Arkiem i Sławkiem.- Arek Babij - wesoły, mocno narwany górsko, mający fajne poczucie humoru chłopak z okolic Częstochowy. Zawodowo reprezentuje branżę budowlaną.

- Szczepan Brzeski - mieszkaniec Krakowa, podobnie jak i reszta na Carstenszu w ekpie "ścigantów",którzy do każdego obozu przybiegali pierwsi. Świetny kumpel, na którego zawsze mogę liczyć.

- Łukasz Stebelski
- warszawiak, bardzo "łebski", z zawodową przeszłością także poza granicami Polski (m.in. w Szwajcarii)

- Piotrek Głowacki, czyli "Faraon" - wiceprezes katowickiego Klubu Wysokogórskiego, wchodzący w skład Rady Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. J. Kukuczki. Instruktor wspinaczkowy i iceclimbingowy, na wyprawie mój "współspacz"

- Paweł Prasula - jak i reszta -"górski wymiatacz", szalony, nieprzewidywalny, wesoły, "do tańca i do różańca" (dosłownie, bo mocno uduchowiony, ale bawić się umie, choć - uwaga - kompletny abstynent!).

 

 

вагонка купить цена