images/ekwip1.JPGJeden z kolegów przypinający rakiety.Na McKinleyu rakiety (takie na śnieg) są obowiązkowe. To znaczy nie, żeby ktoś je sprawdzał, bo aż tak to nie, ale dla własnego dobra - jak nasypie śniegu (a pewnie nasypie), bez nich daleko nie zajdziemy, a na pewno się (nie)zdrowo namęczymy. Poza tym chodząc w rakietach zmniejszamy nieco ryzyko wpadnięcia w lodowcową szczelinę.

 

Inna opcja to narty (takie specjalne, skitourowe plus umożliwiające podejścia na nich "foki" - specjalne nakładki).

Może się wprawdzie okazać, że przy odrobinie szczęścia uda nam się pokonać całą drogę bez rakiet, ale szansa jest raczej mała - raczej pewne że świeży albo wytapiający się śnieg sprawią, że chodzenie bez tego sprzętu będzie katorgą grożącą złamaniem nogi.

Rakiety mogą mieć też inne zastosowanie. Niekoniecznie na nogach :).Rakiety można wypożyczyć (nasza ekipa w sklepach sportowych w Anchorage płaciła 70 dolarów), albo mieć swoje (tak jak ja).

A swoją drogą jak widać na zdjęciu, nie tylko do chodzenia po głębokim śniegu używa się na McKinley`u rakiety - są świetne także do oznaczania depozytów (zakopanego sprzętu czy jedzenia).

Najpopularniejszym typem rakiet stosowanym na McKinleyu są amerykańskie MSRy przeróżnych odmian. Również i ja korzystałam z MSRów i  jak najbardziej mogę polecić tę firmę (warto wiedzieć, że przedstawicielem marki MSR jest w Polsce firma Paker)

жилет из овчины детский купить